- Strona główna
- Dla Biznesu
- Networking to nie zbieranie wizytówek. To sztuka proaktywności.
Networking to nie zbieranie wizytówek. To sztuka proaktywności.
Na pytanie o to czym jest networking, zapewne wielu z nas wciąż nasuwa się obraz networkingu z wymuszonymi uśmiechami i upychaniem wizytówek od przypadkowych osób. Miałem kiedyś sytuację, że podszedł do mnie człowiek, podał swoją wizytówkę i mówi zadzwoń jeśli uznasz, że mogę się przydać. Czego mogłem dowiedzieć się o tym człowieku dosłownie w kilka sekund?
Odpowiedzmy sobie na pytanie: Jak często po wydarzeniu networkingowym masz mnóstwo wizytówek, ale nie pamiętasz od kogo je dostałeś? Sam często organizuję wydarzenia i warsztaty dla przedsiębiorców, chodzę na wydarzenia i jestem ich aktywnym uczestnikiem. Widzę to wyraźnie: biznes budują relacje, a nie baza mailingowa.
Jeśli idziesz na wydarzenie tylko po to, by rozdać jak największą liczbę papierowych kartoników z logotypem, tracisz czas. Prawdziwy networking to Twoja niewidzialna armia wsparcia, która aktywuje się dokładnie wtedy, gdy potrzebujesz rady, nowego partnera biznesowego czy świeżego spojrzenia na swój model działania. Pięknie brzmi, prawda? "Pomyśl o networkingu jak o sposobie poznawania ciekawych osób, budowania relacji i pielęgnowania ich przez długie lata"1.
Przymus?
Z moich obserwacji, jako organizatora wydarzeń biznesowych, wynika, że klasyczne, ogólne eventy często kończą się „bezpiecznym” staniem w kącie z telefonem w ręku – najczęściej w strefie cateringowej. Niejednokrotnie widziałem osoby pijące kawę i rozmawiającą przez telefon (sic!).
Dlatego osobiście uważam, że znacznie efektywniejsze są warsztaty oraz networking moderowany – w pewnym sensie wymuszony. Jeśli więc szukasz wartościowych kontaktów, wybieraj wydarzenia, w których przewidziano dedykowaną część networkingową. Dlaczego? Bo taka forma w pozytywnym sensie „zmusza” uczestnika do otwarcia się. Pamiętam jedno z organizowanych przeze mnie wydarzeń, które podzielone było na częśc prezentacji i część warsztatów stolikowych. Podczas prezentacji panowała zupełna cisza, a nawet znudzenie. Podczas części warsztatowej – uczestnicy tak mocno weszli w dyskusję, że zupełnie zapomnieli o narzuconym temacie przewodnim! Zauważyli, że warto rozmawiać o swoich wyzwaniach, trudnościacj i konsultować je z innymi. To niezwykle wspierające podejście, które zamienia grupę obcych ludzi w grupę sprzymierzeńców – ludzi którzy mogą działać wspólnie, iść w tym samym kierunku, pomimo różnych biznesów, którymi się zajmują.
Lekcja od Stephena Coveya: Bądź proaktywny
Fundamentem skutecznego networkingu jest zasada "Be Proactive"2 , którą Stephen Covey opisał w kultowej książce „7 nawyków skutecznego działania”. Na evencie nie możesz być pasażerem na gapę. Nie możesz czekać, aż ktoś do Ciebie podejdzie. Proaktywność networkingowa oznacza wzięcie odpowiedzialności za swoje relacje – zamiast czekać, aż „coś się wydarzy”.
Covey pisze, że osoby reaktywne uzależniają swoje działania od okoliczności. Jeśli czują się niepewnie – wycofują się. Jeśli nikt do nich nie podchodzi – stoją z boku. Jeśli widzą kogoś stojącego samotnie – myślą: „Może ktoś inny podejdzie”.
Osoba proaktywna myśli inaczej: „To ja mogę zrobić pierwszy krok.”
Podczas wydarzeń networkingowych proaktywność oznacza:
- Nie stać samotnie z kawą, licząc, że ktoś zagada.
- Gdy widzisz kogoś stojącego samemu – podejdź.
- Zamiast od razu wręczać wizytówkę – najpierw nawiąż relację.
- Zacznij od prostego, naturalnego komentarza.
Przykład?
Ktoś stoi sam z filiżanką. Osoba reaktywna pomyśli: „Pewnie czeka na kogoś.”
Osoba proaktywna podejdzie i powie:
„Dobra kawa, nie?” albo „Jak Ci się podoba to wydarzenie?”
To drobne gesty, ale właśnie one budują relacje.
Covey podkreśla, że proaktywność to skupienie się na kręgu wpływu, a nie kręgu trosk. Nie masz wpływu na to, kto do Ciebie podejdzie. Masz wpływ na to, czy sam podejdziesz do kogoś. Nie masz wpływu na atmosferę całej sali, ale masz wpływ na pierwsze zdanie, które wypowiesz.
Bycie proaktywnym na networkingu to:
- branie odpowiedzialności za pierwsze wrażenie,
- budowanie relacji zanim pojawi się „interes”,
- działanie mimo lekkiego dyskomfortu.
Najlepsze relacje często zaczynają się od bardzo prostych zdań. Proaktywność nie polega na byciu najbardziej wygadanym na sali – polega na tym, że nie czekasz na idealny moment, tylko go tworzysz. Wiem, czasem jednak jest tak, że stres trochę paraliżuje wykonanie tego pierwszego kroku. Przypomnij sobie wtedy to co mówi Jeff Bezos: „Stres nie wynika z ciężkiej pracy, ale z niepodejmowania działania w sprawach, na które mamy wpływ.”3
Jeśli na networkingu czujesz napięcie, często nie wynika ono z samej rozmowy, lecz z odkładania pierwszego kroku. Masz wpływ na to, czy podejdziesz i powiesz: „Dobra kawa, nie?”. I właśnie w tym momencie podejmujesz pierwszy krok w kierunku bycia proaktywnym.
Wizytówka vs. rozmowa
Czy jesteś w stanie zapamiętać wszystkich, z którymi wymieniłeś się wizytówką lub połączyłeś na LinkedIn? No raczej nie. Ale na pewno zapamiętasz osobę, z którą:
- przez 15 minut szczerze rozmawiałeś o konkretnym problemie,
- podzieliłeś się swoim doświadczeniem,
- znalazłeś wspólny punkt widzenia.
Wizytówka to tylko techniczny dodatek. Prawdziwym kapitałem jest to, że już wiesz, w jakiej sprawie możesz się do danej osoby zwrócić i – co ważniejsze – ona wie, kim jesteś Ty.
Jeśli chcesz wprowadzić zasadę proaktywności w życie, wypróbuj te pytania na najbliższym spotkaniu:
- Pytanie o wyzwanie: „Nad jakim najciekawszym projektem obecnie pracujesz lub z jakim wyzwaniem teraz walczysz w swoim biznesie?”
- Pytanie o cel: „Co Cię dzisiaj sprowadziło na to wydarzenie? Szukasz konkretnej wiedzy czy po prostu świeżego spojrzenia?”
- Pytanie aranżujące: „Nawiązując do tego, co padło przed chwilą na scenie/warsztacie – jak to wygląda w Twojej branży?”
Chciałbym zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt, który potwierdzają również moje obserwacje – często traktujemy networking jako sposób na to, by coś zyskać. Tymczasem uważam, że jego istota polega na dawaniu. Dowiedz się, czego potrzebują Twoi rozmówcy, i staraj się udzielić im wsparcia. Szukaj obszarów, w których możesz być pomocny. Buduj zaufanie. Daj się poznać jako osoba słowna, punktualna i zorganizowana. Dbaj o swój wizerunek.
Wtedy kontakty zdobyte podczas wydarzeń przestaną być zwykłymi papierowymi wizytówkami, a staną się wartościowymi relacjami na lata.
Podsumowanie
Często błędnie postrzegamy networking jako wyścig o liczbę kontaktów. Tymczasem dziś to coś znacznie głębszego – to umiejętność nawiązywania i pielęgnowania relacji. Bo jeśli nie relacje, to co buduje stabilny i silny biznes? Szczególnie, gdy jesteś na początku swojej drogi.
Do zobaczenia na kolejnym evencie – i pamiętaj: bądź proaktywny!
- Praktyczny Poradnik Networkingu, Grzegorz Turniak, Witold Antosiewicz, Onepress 2012, str.9
- The 7 Habits of Highly Effective People, Stephen R. Covey, Simon & Schuster UK Ltd, 2020, str. 74
- Wings Motivation, Stress Doesn’t Come From Hard Work - Jeff Bezos, Kanał Youtube.com, https://www.youtube.com/shorts/8jgZxctjY1Y
Odnośniki nawigacji książki Networking to nie zbieranie wizytówek. To sztuka proaktywności.
Autor