- Strona główna
- Przywództwo
- Doświadczenie czy czysta karta? Jak wybrać nowego pracownika i wzmocnić pozytywy w strumieniu wartości przedsiębiorstwa
Doświadczenie czy czysta karta? Jak wybrać nowego pracownika i wzmocnić pozytywy w strumieniu wartości przedsiębiorstwa
W dobie transformacji cyfrowej, dynamicznych zmian rynkowych i rosnących oczekiwań nie tylko klientów, ale także pracowników (tu szczególną rolę odgrywa pokolenie Z, które wprowadza nowe standardy) rekrutacja staje się procesem o strategicznym znaczeniu dla przedsiębiorstwa. To, kogo zatrudnimy, ma bezpośrednie przełożenie na jakość działań operacyjnych, kulturę organizacyjną oraz, co najważniejsze, na ulepszenie całego strumienia wartości przedsiębiorstwa.
W tym kontekście rodzi się pytanie: czy lepszym wyborem będzie kandydat z dużym doświadczeniem zawodowym, ale jednocześnie ze swoimi przyzwyczajeniami, które mogą determinować węższe perspektywy na rozwój, czy osoba – prawdopodobnie młoda, należąca do Gen Z – z czystą kartą, którą można wszystkiego od podstaw nauczyć, dopasować do standardów, jakie panują w organizacji?
W tym artykule postaram się przyjrzeć zaletom i ograniczeniom obu podejść, a także wyjaśnić, jak decyzja rekrutacyjna wpływa na efektywność operacyjną i wartość dodaną w organizacji.
Zacznijmy od doświadczonego pracownika. Doświadczenie to stabilność, kompetencje i krótki czas wdrożenia. Same plusy… jednak czy aby na pewno?
Zatrudnienie takiej osoby to częsty i racjonalny wybór, gdy organizacja oczekuje szybkiego przejęcia obowiązków, rozwiązywania złożonych problemów lub wniesienia eksperckiej wiedzy. Kandydat, który „już to robił”, to nie tylko para rąk do pracy, ale też zasób know-how, znajomości branży i specyfiki procesów oraz nierzadko kopalnia gotowych rozwiązań, które mogą zostać zaadaptowane w nowym środowisku. Skoro sprawdzały się wcześniej, to powinny zadziałać i w naszych realiach.
Doświadczony pracownik na starcie wnosi do organizacji kilka ważnych elementów.
Pierwszy to krótki czas adaptacji
Doświadczony pracownik szybciej pojmuje zależności między działami, mechanizmy decyzyjne i logikę procesów (prawdopodobnie już wielokrotnie widział podobne). Dzięki temu onboarding może zostać skrócony do minimum operacyjnego. To spora oszczędność dla przedsiębiorstwa, a w szczególności dla działu HR.
Przykład: firma produkcyjna zatrudnia kierownika zmiany z 10-letnim stażem w branży automotive. Już po dwóch tygodniach jest on w stanie samodzielnie planować produkcję, bo robił to już wielokrotnie. Potrzebował czasu tylko na zapoznanie się z obecną specyfiką. Koordynuje pracowników i reaguje na odchylenia od planu w kilkanaście dni od podjęcia pracy. Osobie bez doświadczenia nabycie tych umiejętności zajęłoby około dwóch do trzech miesięcy.
Drugi element to niższe ryzyko popełnienia błędów operacyjnych
Zdobycie wiedzy praktycznej w poprzednich miejscach zatrudnienia oznacza, że kandydat rozumie specyfikę pracy „w boju”. Potrafi podejmować decyzje i przewidywać ich skutki, zna typowe ryzyka i potrafi im zapobiegać.
Przykład: specjalista ds. zakupów z kilkuletnim doświadczeniem w logistyce FMCG od razu jest w stanie rozpoznać nierzetelnego dostawcę po braku referencji i nierealnych (z reguły zbyt krótkich) terminach. Dzięki temu z dużym prawdopodobieństwem unika opóźnień w łańcuchu dostaw, które mogłyby skutkować przestojami w produkcji.
Trzeci element to transfer wiedzy i mentoring
Doświadczeni pracownicy często stają się nieformalnymi mentorami, a nawet liderami dla młodszych członków zespołu. Potrafią dzielić się dobrymi praktykami, szkolić innych, wskazywać kierunki rozwiązania problemów/wyzwań i wzmacniać kompetencje organizacji jako całości.
Przykład: w dziale IT zatrudniono starszego administratora systemów, który wcześniej budował infrastruktury serwerowe w międzynarodowej korporacji. W ciągu kilku miesięcy przygotował wewnętrzne procedury backupu, wdrożył system dokumentacji i nauczył młodszych kolegów zarządzania środowiskiem serwerowym, aby zwiększyć bezpieczeństwo danych.
Ostatni, czwarty element, często najważniejszy, to gotowość do działania „od zaraz”
W wielu firmach liczy się szybkość wdrożenia – szczególnie przy projektach krytycznych lub w sytuacjach kryzysowych, podbramkowych. Doświadczony pracownik często już pierwszego dnia może przejąć odpowiedzialność za zadania lub nawet pełnić funkcję lidera zespołu. Ma wiedzę oraz doświadczenie i z reguły nie obawia się podejmować decyzji pomimo dużego obszaru niepewności, a przecież nowa organizacja w pierwszych dniach to najczęściej ocean tajemnic.
Przykład: w firmie konsultingowej klient niespodziewanie zmienia harmonogram projektu. Nowo zatrudniony konsultant z wieloletnim doświadczeniem w podobnych projektach wchodzi do zespołu i od razu przejmuje odpowiedzialność za jeden z głównych strumieni roboczych, bez konieczności długiego wdrażania się w temat. Staje się naturalnym liderem, który podejmuje działania i ponosi konsekwencje. Jednocześnie jest świadomy zagrożeń i konsekwencji własnych decyzji.
Jednak wieloletnie doświadczenie ma też swoje wady i niesie za sobą pewne ryzyko.
Po pierwsze to, co jest najbardziej powszechne: przyzwyczajenia z poprzednich miejsc pracy. Im dłużej ktoś pracował w jednym modelu organizacyjnym, tym trudniej mu porzucić stare nawyki i dostosować się do nowych metod pracy. Może nieświadomie próbować powielać dawne schematy, jakie w nowej rzeczywistości mogą się nie sprawdzić.
Przykładowo: nowo zatrudniony dyrektor operacyjny, który przez lata pracował w korporacyjnej strukturze z silną hierarchią, prawdopodobnie będzie miał trudność w odnalezieniu się w płaskiej strukturze start-upu, gdzie decyzje zapadają szybko i często w sposób nieformalny.
Kolejnym ryzykiem są trudności z adaptacją do zmian. Doświadczeni pracownicy mogą być mniej elastyczni wobec innowacji technologicznych, nowych narzędzi czy zmieniających się standardów pracy (np. praca zdalna, Agile, narzędzia AI). Mogą też opierać się przed przyjęciem nowych ról lub funkcji interdyscyplinarnych, co będzie hamulcem dla zespołu, a być może i dla całej organizacji.
Jednak największe zagrożenie stwarza potencjalny konflikt interesów i trudności we współpracy. Osoby z dużym doświadczeniem często mają silnie ukształtowaną opinię o tym, „jak powinno się robić”. Jeśli różni się ona od przyjętego w firmie modelu pracy, może dochodzić do napięć, a nawet konfliktów zarówno w zespole, jak i z przełożonymi, a to najszybsza droga do katastrofy.
Tak w skrócie przedstawia się aspekt doświadczenia ze swoimi blaskami i cieniami. A jak ma się do tego czysta karta?
Czysta karta to elastyczność, świeże spojrzenie, szybkie dostosowanie się do kultury organizacyjnej.
Zatrudnienie osoby bez doświadczenia zawodowego, czyli najczęściej świeżo upieczonego absolwenta uczelni wyższej lub kandydata zmieniającego branżę, może być postrzegane jako spore ryzyko. Jednak w wielu przypadkach to właśnie czysta karta umożliwia największy potencjał rozwoju i transformacji kultury organizacyjnej. Takie osoby nie są jeszcze ukształtowane przez reguły i ograniczenia poprzednich środowisk pracy, co czyni je wyjątkowo podatnymi na ukształtowanie w zgodzie z misją, wartościami i metodyką działania konkretnej firmy. Mają otwarte głowy i szybko się uczą.
Dla organizacji, które inwestują w rozwój pracowników i traktują kulturę organizacyjną jako jedno ze strategicznych aktywów, osoby „od zera” są wręcz idealnym materiałem do kształtowania przyszłych liderów, specjalistów i ambasadorów wartości.
Co w takim razie czysta karta wnosi do organizacji?
Po pierwsze: brak złych nawyków i większą plastyczność poznawczą.
Osoby bez wcześniejszych doświadczeń zawodowych nie są obciążone rutyną organizacyjną. Nie znają „sposobu, w jaki zawsze to robiliśmy”, więc łatwiej i szybciej przyjmują nowe metody pracy i standardy, a także filozofię organizacji.
Przykład: w firmie wdrażającej Lean Management zatrudniono młodą inżynierkę produkcji, zaraz po studiach. Dzięki temu, że nie miała wcześniejszych doświadczeń z hierarchicznymi strukturami, naturalnie przyjęła system codziennych spotkań Kaizen i zasady ciągłego doskonalenia. Nie miała żadnych oporów, w przeciwieństwie do starszych pracowników przywykłych do statycznych procedur.
Kolejną wartością jest otwartość na naukę i szybkie przyswajanie nowych kompetencji.
Młodzi pracownicy są z reguły bardziej skłonni do uczenia się. Ich rozwój zawodowy to ciągłe zdobywanie wiedzy, testowanie nowych rozwiązań i poszukiwanie mentora. W organizacjach stawiających na dynamiczny rozwój i transformacje (np. cyfrową, ESG, leanową) taka postawa jest nie do przecenienia.
Przykład: nowy pracownik w dziale marketingu, świeżo po studiach, samodzielnie zaproponował i wdrożył strategię działań na TikToku, którego starsi koledzy nie rozważali jako wartościowego kanału, ponieważ wielu z nich nie korzysta z tego medium społecznościowego. Dzięki jego działaniom firma pozyskała pierwsze leady z nowego segmentu klientów − pokolenia Z.
Wysoka motywacja i zaangażowanie w rozwój, czyli coś, co jest największym zasobem każdej organizacji.
Początek kariery to dla wielu czystych kart moment formowania tożsamości zawodowej. W tym czasie chcą się wykazać, udowodnić swoją wartość i zasłużyć na uznanie oraz zawodowy szacunek. To bardzo często przekłada się na wysoki poziom energii, kreatywność i inicjatywę.
Przykład: stażystka w dziale logistyki, mimo że nie miała jeszcze doświadczenia zawodowego, stworzyła nową procedurę zarządzania reklamacjami. Dzięki jej wdrożeniu organizacja znacząco skróciła czas obsługi zgłoszeń. Po zakończeniu stażu otrzymała propozycję etatu i jednocześnie została liderką projektu automatyzacji procesów zwrotów.
Czwartą wartością jaką wnoszą młode niedoświadczone osoby to możliwość pełnego dopasowania kulturowego organizacji.
Nowy pracownik bez doświadczenia zawodowego może zostać całkowicie osadzony w kulturze organizacyjnej i wartościach firmy. Odpowiedni onboarding prowadzony przez profesjonalny dział HR, mentoring oraz spójna z wartościami organizacyjnymi postawa liderów pozwalają ukształtować pracownika w duchu organizacji.
Przykład:
W firmie rodzinnej zatrudniono absolwenta bez doświadczenia, który już po kilku miesiącach został przedstawicielem firmy podczas rozmów z kluczowym klientem. Dzięki głębokiemu zakorzenieniu w wartościach organizacji (otwartość, uczciwość, relacyjność) zdobył zaufanie klienta szybciej niż jego bardziej doświadczeni koledzy.
Niestety, zatrudnianie osób z czystą kartą ma też swoje wady i ograniczenia.
Jako pierwsze wymienię wysoki koszt i długi czas wdrożenia.
Brak doświadczenia nowego pracownika oznacza konieczność intensywnego onboardingu, który wydatnie angażuje pracowników działu HR i niejednokrotnie opóźnia inne procesy. Wymaga sporych nakładów czasowych i finansowych na szkolenia oraz ciągłego nadzoru. Taki pracownik potrzebuje stałego wsparcia mentora, częstych korekt działań oraz cierpliwego tłumaczenia procesów. To oznacza poświęcenie czasu i koszty, które firma musi wliczyć w zatrudnienie nowego pracownika, a tym samym potraktować je jako inwestycję w rozwój.
Przykład: nowo zatrudniony pracownik działu obsługi klienta potrzebował trzech miesięcy na różnego rodzaju szkolenia, zanim mógł samodzielnie obsługiwać zapytania i zamówienia. W tym czasie starsi pracownicy musieli poświęcić ponad 25 godzin miesięcznie na wspieranie go, co tymczasowo obniżyło ich własną efektywność, a tym samym całego działu.
Kolejnym minusem jest większe ryzyko błędów operacyjnych.
Brak doświadczenia i obycia w realiach biznesowych i nieumiejętność identyfikowania konsekwencji decyzji może prowadzić do bardzo kosztownych błędów. W newralgicznych procesach, takich jak np. finanse, produkcja, kontakt z klientem B2B może to mieć poważne konsekwencje.
Przykład: nowy pracownik w dziale sprzedaży, nieświadomy konsekwencji długiego terminu płatności, podpisał umowę z klientem z 120-dniowym okresem zapłaty. Tak długi czas na pokrycie zobowiązania zaburzył cash-flow, co spowodowało problemy organizacji z regulowaniem należności na czas.
Kolejny, aczkolwiek niezwykle ważny minus to tak zwana niepewność długofalowa.
Osoby na początku kariery zwykle nie mają sprecyzowanych celów i tożsamości zawodowych. Często traktują pierwszą pracę jako trampolinę do dalszego rozwoju, co oznacza wyższe ryzyko rotacji w krótkim czasie, a tym samym bardzo wysokie koszty dla pracodawcy.
Przykład: firma zainwestowała w rozwój absolwenta IT, finansując mu szkolenia i certyfikaty. Po roku, kiedy zdobył doświadczenie i kompetencje, przeszedł do konkurencji oferującej wyższe wynagrodzenie. Firma nie miała wprowadzonego systemu lojalnościowego, który zniwelowałby poniesione koszty.
Podsumowując, należy zadać pytanie: kiedy doświadczenie to realna wartość dodana, a kiedy postawić na czystą kartę?
Doświadczenie jest zasobem – ale tylko wtedy, gdy jest właściwie spożytkowane. To nie gwarancja sukcesu, lecz potencjał, który należy wkomponować w kulturę, strukturę i potrzeby organizacji.
Warto je wybierać tam, gdzie:
- Potrzebna jest szybka gotowość do działania.
- Organizacja przechodzi przez zmianę i potrzebuje dobrej praktyki z innych firm.
- Procesy są złożone i wymagają świadomego zarządzania ryzykiem.
Ale warto też być czujnym, by doświadczenie nie zamieniło się w barierę dla innowacji, kultury współpracy i elastyczności, które dziś są równie ważne jak kompetencje techniczne.
Z drugiej strony zatrudnianie osób bez doświadczenia zawodowego to inwestycja związana z niepewnością zwrotu kosztów. Z jednej strony wymaga cierpliwości, zaangażowania i mądrego systemu wdrażania, z drugiej daje możliwość stworzenia pracownika na miarę organizacji. Dla firm, które myślą strategicznie o rozwoju kompetencji, kulturze organizacyjnej i przyszłych liderach, czysta karta to ogromna szansa.
Najlepsze organizacje traktują takich pracowników nie jako niedojrzałych, ale jako przyszłościowych: takich, którzy wnoszą świeżość, elastyczność i gotowość do wzrostu razem z firmą. W dzisiejszych czasach, gdzie liczy się każda minuta i każda złotówka, a konkurencja jest ogromna i wszystko pędzi jak szalone, topowe organizacje umiejętnie łączą te dwa typy pracowników. Dzięki temu stają się liderami na rynku i są motorem napędowym gospodarki. Jednocześnie pełnią funkcję pomostu międzypokoleniowego i kształtują dobre wzorce kultury organizacyjnej.
Odnośniki nawigacji książki Doświadczenie czy czysta karta? Jak wybrać nowego pracownika i wzmocnić pozytywy w strumieniu wartości przedsiębiorstwa
Autor